poniedziałek, 29 lipca 2013

Coś co kocham-taniec.

                Dzisiaj będzie notka o tańcu.
        A czemu? BO TO KOCHAM



taniec jest dla 
-ukojeniem
-życiem
-adrenaliną
-satysfakcją



Tańczę gdy jestem zła, smutna, wesoła.
Tańczę kiedy mogę.
Kiedy słyszę jakąkolwiek muzykę moje ciało się porusza.
Czasami tego nie kontroluję :)
Od małej tańczyłam w domu.
Nie chodziłam na zajęcia.
Praktycznie dwa lata temu moja przygoda zaczęła się na dobre.
Tańczę Hip-Hop.Jestem w formacji TopFreakCrew.
SĄ JAK RODZINA ,KOCHAM ICH!
Nie tańczę jeszcze jakoś cudownie, ale jest to namiastka tego, co może być za kilka lat...
ćwiczę, trenuję, czekam na efekty
Hmmm...może i poczekam, ale WARTO DĄŻYĆ DO SWOICH CELÓW!
Ja nie dążę do kariery, sławy i nie wiadomo czego jeszcze.
dążę do satysfakcji

W domu próbuję swoich sił w poppingu i jazz'ie.
Nie mam zamiaru chodzić na zajęcia z tych stylów, ale podobają mi się , więc ćwiczę.

Chcę i będę tańczyć jak najdłużej.
Powtarzam:KOCHAM TO!